Lorem ipsum dolor sit amet, consectetuer adipiscing elit. Nullam eu est quis enim commodo aliquet. Vestibulum eleifend venenatis massa. Curabitur rutrum accumsan felis. Pellentesque habitant morbi tristique senectus et netus et malesuada fames ac turpis egestas. Phasellus ut augue eu purus iaculis viverra. Maecenas vehicula dictum diam.

Read More

Studenci UŚ przyznali laury

Pięć instytucji i osób które w ostatnim roku szczególnie przyczyniły się do rozwoju i upowszechniania kultury studenckiej odebrało 14 stycznia w Katowicach "Laury Studenckie 2009". Wyróżnienia przyznali po raz trzeci studenci Uniwersytetu Śląskiego. Tytuł "Przyjaciela studenta" otrzymał dr Bernard Grzonka z Wydziału Nauk Społecznych UŚ. "Promotorem kultury studenckiej" zostało w tym roku Stowarzyszenie Śląska Kawiarnia Naukowa.W kategorii "Organizacja przyjazna studentom" nagroda trafiła do Urzędu Miasta Katowice. Uznanie w oczach jury zyskała przychylność tej instytucji wobec wszelkich studenckich przedsięwzięć, takich jak Festiwal Nauki czy Juwenalia Śląskie.Za "Wydarzenie kulturalne" uznano Festiwal Ars Cameralis.Nagrodę honorową odebrali rektorzy śląskich uczelni: prof. Wiesław Banyś (UŚ) i prof. Jan Pyka (Akademia Ekonomiczna) za budowę Centrum Informacji Naukowej i Biblioteki Akademickiej (CINiBA). Jak wyjaśnia kapituła konkursu, celem CINiBA jest nie tylko krzewienie wiedzy i zwiększenie możliwości dostępu do publikacji naukowych w naszym regionie, lecz również promowanie idei przezwyciężania dzielących nas różnic i zgodnej współpracy dla wspólnego dobra. (www.naukawpolsce.pap.pl)

Promieniotwórczość w przemyśle

Przez najbliższe dwa lata polscy i norwescy naukowcy będą wspólnie badać naturalną promieniotwórczość związaną z określonymi dziedzinami przemysłu, głównie wydobywczego. Efektem ma być m.in. określenie potencjalnej skali zjawiska, metod monitorowania i przeciwdziałania zagrożeniom. Szczegółowy plan działań w ramach ruszającego w tym roku projektu powinien być znany do marca, wiosną rozpoczną się badania. Budżet przedsięwzięcia, finansowanego ze środków Polsko-Norweskiego Funduszu Badań Naukowych, to 1 mln euro. Koordynatorem projektu jest Główny Instytut Górnictwa (GIG) w Katowicach, a partnerami Norwegian Radiation Protection Authority i Institute for Energy Technology z Norwegii oraz Centralne Laboratorium Ochrony Radiologicznej w Warszawie. Zgodnie z założeniami, badania w obu krajach będą wykonywane wspólnie przez Polaków i Norwegów. Chodzi o to, by w praktyce wymienić doświadczenia, porównać metody i sposób pracy. Na Śląsku badania skupią się na charakteryzujących się znacznym stopniem promieniotwórczości wodach, odprowadzanych z podziemnych wyrobisk kopalń węgla kamiennego. W Norwegii (region miasta Fen) badana będzie promieniotwórczość na obszarach, gdzie wydobywano rudy żelaza i metali rzadkich, a być może także w miejscach wydobywania ropy. (www.naukawpolsce.pap.pl)

Pierwsze w Polsce zabiegi wszczepienia soczewek nowej generacji

W warszawskim Centrum Mikrochirurgii Oka "LASER" odbyły się trzy nowatorskie zabiegi korekcji wysokiej krótkowzroczności za pomocą soczewki nowej generacji - tak zwanej zwijalnej soczewki fakijnej. 18 stycznia przeprowadził je prof. Jerzy Szaflik i jego zespół.
Filed under:jerzy, oka, quot, centrum, biegi

SOLAR - polska wycieczkowa łódź solarna

Pierwsza zaprojektowana i zbudowana w Polsce wycieczkowa łódź solarna - SOLAR, powstała na Wydziale Oceanotechniki i Okrętownictwa Politechniki Gdańskiej. Łódź otrzymała wyróżnienie III stopnia na ubiegłorocznych targach Technicon Innowacje 2009, wyróżnienie na Ekolaurach i nagrodzę Ekoklastra.Wydział Oceanotechniki i Okrętownictwa PG może się pochwalić również innymi, mniejszymi łodziami solarnymi. "Pierwsza taka łódź regatowa powstała na potrzeby regat w 2006 roku" - wspomina dr inż. Wojciech Litwin z Wydziału. "Dużą łódź chcieliśmy zbudować od kilku lat, ale dopiero gdy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku sfinansował przedsięwzięcie, stało się to możliwe. Krótko mówiąc chodziło o pieniądze..." - dodaje. SOLAR to nieduża, 12-osobowa łódź pasażerska, o wymiarach 6 m x 2,5 m. Jest zadaszona, ma dwa białe kadłuby zbudowane z kompozytu poliestrowo-szklanego, a pokład - z aluminium. Jej zaprojektowanie i wybudowanie zajęło pół roku."Wyposażono ją w 12 typowych słonecznych paneli krzemowych o mocy 120 W każdy. Zajmują powierzchnię niecałego metra kwadratowego. Przy pełnym nasłonecznieniu można pływać praktycznie bez przerwy" - mówi PAP dr inż. Litwin.Gdy słońce zachodzi, funkcję zasilania przejmują akumulatory. W nocy można je naładować z sieci energetycznej. "Panele oczywiście działają gorzej przy zachmurzonym niebie, ale dużo zależy też od sterownika procesu ładowania" - tłumaczy dr inż. Litwin. Na wszelki wypadek łódź wyposażono także w zaburtowy silnik spalinowy. (www.naukawpolsce.pap.pl)

Żarłoczne świdry w Bałtyku

Żarłoczne świdraki okrętowce zaczynają się pojawiać w Bałtyku, grożąc – dosłownie – zjedzeniem zatopionych w jego wodach zabytkowych wraków. Naukowcy podejrzewają, że nagła obecność tych małży w Bałtyku wynika ze zmian klimatu. Obecnie starają się określić, które obiekty są szczególnie zagrożone, i opracować metody ich ochrony – czytamy na stronie szwedzkiego Uniwersytetu w Goeteborgu. Świdraki okrętowce to niewielkie małże, żyjące w morzach i oceanach. Największe ich skupiska znajdują się w Morzu Karaibskim, skąd rozprzestrzeniają się także do innych akwenów. Mięczaki te żywią się obecną w drewnie celulozą, drążąc długie na 30 cm kanaliki i niszcząc podwodne elementy drewniane, np. pomostów, moli, doków i starych statków. Potrzebuje 10 lat na to, by doszczętnie zniszczyć nawet duże obiekty.  Świdraki preferują wody dość ciepłe i stosunkowo mocno zasolone, dlatego do tej pory unikały słabo zasolonego Bałtyku. Dzięki temu wraki zatopionych tu statków przetrwały kilka stuleci, jak choćby szwedzki galeon Vasa, który zatonął w porcie w Sztokholmie w 1628 r., a który podniesiono z dna w II połowie XX w. i zamieniono w muzeum. Eksperci szacują, że na dnie Bałtyku leży około stu tysięcy dobrze zachowanych wraków. Jednak obecnie świdraki coraz częściej pojawiają się u wybrzeży Danii i Niemiec. “Na przykład zaatakowały zatopione u wybrzeży Niemiec wraki statków z około 1300 r. Ślady jego obecności można też znaleźć wzdłuż wybrzeża Szwecji” – opowiada Christin Appelqvist, doktorantka na Wydziale Ekologii Morskiej Uniwersytetu w Goeteborgu. (www.naukawpolsce.pap.pl)

Nowy ptak odkryty na Borneo

W deszczowych lasach Borneo udało się odkryć nowy gatunek ptaka - informuje serwis "BBC News/Science". Ptaka dostrzegł i sfotografował w dolinie Danum w malezyjskim stanie Sabah Richard Webster, biolog z Leeds University. Został zaklasyfikowany do rodziny kwiatówek (Dicaeidae), należącej do rzędu wróblowatych. Kwiatówki to małe (długość ciała 10-18 cm), kolorowo ubarwione ptaki, z krótkimi grubymi dziobami i krótkimi ogonami. Rurkowaty język pozwala odżywiać się nektarem kwiatów, ale niektóre gatunki zjadają także owoce i drobne bezkręgowce.  Nowy gatunek jest szary z białym pasem na piersi i brzuszku oraz białymi obwódkami wokół oczu. Ma wielkość strzyżyka (9-10 centymetrów) i gdy go po raz pierwszy dostrzeżono, pożywiał się jemiołą. Na razie nie ma nazwy, bo zbyt mało o nim wiadomo, jednak dokonano już kilku obserwacji. Dr David Edwards z Leeds University, który na podstawie zdjęć zidentyfikował ptaka jako nowy gatunek, jest zachwycony - to pierwsze takie odkrycie w jego karierze. - Opłaciło się przez dziesięciolecia pracować w tropikach, znosić ukąszenia moskitów i pijawek, burze i błoto - powiedział. (www.naukawpolsce.pap.pl)

Wychowywanie dzieci obniża ciśnienie

Choć może się to wydawać zaskakujące, najnowsze badania dowodzą, że osoby posiadające dzieci mają niższe ciśnienie krwi niż osoby, które rodzicami nie są - informuje pismo "Annals of Behavioral Medicine". Zdaniem Julianne Holt-Lunstad z Uniwersytetu Brighama Younga (USA), stres, który zwykle towarzyszy wychowywaniu dzieci jest niwelowany dzięki temu, że rodzice widzą w trosce o pociechy sens i cel swojego życia, a to z kolei przekłada się na lepszy stan zdrowia.  W badaniach brało udział 198 osób w wielu od 20 do 68 lat. Zostali wyposażeni w ciśnieniomierze nadgarstkowe, które mieli nosić przez całą dobę, nawet podczas snu. Wszyscy badani byli w związkach małżeńskich, a 70 proc. z nich posiadało dzieci. Po uwzględnieniu innych czynników, które wpływają na ciśnienie krwi - takich jak wiek, waga, płeć, aktywność fizyczna, zatrudnienie czy palenie papierosów - Holt-Lunstad skoncentrowała się na samym wpływie rodzicielstwa. Po porównaniu wyników okazało się, że osoby posiadające dzieci miały o 4,5 mmHg niższe skurczowe ciśnienie krwi i o 3 mmHg niższe ciśnienie rozkurczowe - średnio było to około 116/71 mmHg. Największe różnice zaobserwowano u kobiet. W przypadku matek ciśnienie skurczowe było niższe nawet o 12 mmHg, a rozkurczowe o 7 mmHg. Choć według Holt-Lunstad różnica ta jest znacząca, ostrzega ona przed podejmowaniem pochopnych decyzji jedynie w oparciu o wyniki badań. "Nie oznacza to wcale, że im więcej dzieci, tym lepsze ciśnienie. Wyniki te związane są jedynie z faktem posiadania dzieci, a nie ich liczbą" - mówi badaczka.  (www.naukawpolsce.pap.pl)

Nowatorskie zabiegi

W warszawskim Centrum Mikrochirurgii Oka "LASER" odbyły się trzy nowatorskie zabiegi korekcji wysokiej krótkowzroczności za pomocą soczewki nowej generacji - tak zwanej zwijalnej soczewki fakijnej. 18 stycznia przeprowadził je prof. Jerzy Szaflik i jego zespół. Nazwa soczewki fakijnej pochodzi od greckiego "fakos", co oznacza ziarno soczewicy, od którego wywodzi się także polskie słowo "soczewka". Dosłownie więc soczewka fakijna to "soczewkowa soczewka". Soczewka tego typu wprowadzana jest do przedniej komory oka - pomiędzy rogówką a własną soczewką pacjenta, tworząc układ optyczny o skorygowanej ogniskowej. Jednak dotychczas stosowane soczewki fakijne były sztywne, co sprawiało pewne problemy przy wszczepianiu i rekonwalescencji. Nowego typu soczewki zwijalne wprowadzane są do wnętrza oka przez nacięcie w rogówce, mające zaledwie dwa milimetry, za pomocą odpowiedniego aplikatora. Gdy soczewka trafi w odpowiednie miejsce, rozprostowuje się. Przez cały czas trwania zabiegu pacjent pozostaje przytomny - wystarcza podać mu znieczulenie miejscowe. Samo nacięcie jest natomiast tak małe, iż nie trzeba zakładać szwu. Poprawa wzroku u pacjenta następuje niemal natychmiast, choć zanim mózg sobie z nią poradzi, mogą pojawić się przejściowe trudności z widzeniem obuocznym. Po 2-3 tygodniach można operować drugie oko (zwykle jest taka potrzeba, choć zdarzają się duże wady wzroku dotyczące tylko jednego oka). Soczewka fakijna w przypadku krótkowzroczności (od minus 2 do minus 20 dioptrii) może zastąpić okulary, szkła kontaktowe czy operację laserowej korekcji wzroku. (www.naukawpolsce.pap.pl)
Filed under:pacjent, oka, trafi, quot, jerzy, oko, pap, samo, nim, dwa, sobie, centrum, mu, od

Winter School w Warszawie

Tygodniowe interdyscyplinarne warsztaty dla studentów i doktorantów organizuje lutym w Warszawie Instytut Badań Systemowych PAN i Centrum Zastosowań Matematyki Instytutu Matematyki PAN. Termin składania zgłoszeń upływa 22 stycznia. Celem warsztatów będzie wykorzystanie precyzyjnego matematycznego sposobu myślenia do rozwiązywania rzeczywistych problemów firm i instytucji. Hasło przewodnie zajęć brzmi: "NAUKA i BIZNES według wzorców brytyjskich". Uczestnicy warsztatów będą pracowali w interdyscyplinarnym zespole, przy wsparciu opiekuna merytorycznego, a część z nich będzie miała możliwość zapoznania się ze specyfiką zarządzania projektami naukowymi.Zimowe warsztaty są kontynuacją Letnich Praktyk Badawczych. Projekty realizowane poprzednio dotyczyły m.in. modelowania obiegu pieniędzy w kasynach, modeli matematycznych w wirtualnych światach, bezpieczeństwa informacji czy kryptografii. Rozwiązania tych problemów mają nie tylko mają wartość komercyjną, ale również stanowią dobrą stymulację do dalszych badań akademickich.Warsztaty będą trwać od 15 do 20 lutego. Szczegółowe informacje dotyczące rekrutacji można znaleźć pod adresem: www.praktyki.waw.pl.  (www.naukawpolsce.pap.pl)

Poziom cukru we krwi jest uwarunkowany genetycznie

Popularnie występujące warianty genów zwiększają ryzyko cukrzycy typu 2 - informują naukowcy z USA na łamach 2 prac opublikowanych w czasopiśmie "Nature Genetics".
Filed under:nature genetics, quot, prac, jest

O ewolucjonizmie na konferencji w Poznaniu

Konferencję na temat ewolucjonizmu organizują w dniach 22-23 stycznia w Poznaniu Wydział Fizyki Uniwersytetu Adama Mickiewicza i w Poznaniu i Instytut Filozofii UAM.
Filed under:adama, uniwersytetu, uam

65. rocznica rozwiązania Armii Krajowej

19 stycznia 1945 r. Dowódca Sił Zbrojnych w Kraju gen. Leopold Okulicki "Niedźwiadek", działając z upoważnienia Prezydenta RP, rozwiązał Armię Krajową. Zwracając się w ostatnim rozkazie do żołnierzy AK pisał: "Starajcie się być przewodnikami Narodu i realizatorami niepodległego Państwa Polskiego. W tym działaniu każdy z Was musi być dla siebie dowódcą".
Filed under:quot, leopold, rp

W Melbourne najgorętsza noc od 108 lat

Na początku stycznia mieszkańcy australijskiego miasta Melbourne doświadczyli najgorętszej nocy od 1902 roku, z temperaturą sięgającą 34 stopnie Celsjusza - poinformowali meteorolodzy agencję AFP. Niektórzy mieszkańcy udawali się w nocy na plaże i tam szukali ochłody. "To była prawdopodobnie najbardziej niekomfortowa noc, jaką kiedykolwiek przeżyłem" - powiedział Andrew Jefferson, mieszkający w Melbourne. Tysiące domów zostało pozbawionych elektryczności z powodu przegrzania przewodów elektrycznych. Wcześniej australijscy meteorolodzy ogłosili styczeń najgorętszym miesiącem ostatniego dziesięciolecia. Melbourne, położone w południowo-wschodniej części kontynentu australijskiego, jest najbardziej na południe wysuniętą stolicą kontynentu. Miasto położone jest nad zatoką Port Philips u ujścia rzeki Yarra. We wschodniej części miasta położone są Góry Dandenong.(www.naukawpolsce.pap.pl)

Telefon uciszany klepnięceim

Poklepując dzwoniący telefon komórkowy w odpowiedni sposób można by go uciszyć, nawet gdyby tkwił w kieszeni lub w czeluściach modnej torebki - informuje "New Scientist". Odpowiednie oprogramowanie dla telefonów zostało opracowane przez Scotta Hudsona i Chrisa Harrisona z Carnegie Mellon University w Pittsburgu we współpracy z Intel Labs w Seattle. Powinno współpracować z każdym telefonem wyposażonym w akcelerometr - coraz częściej spotykany w nowych telefonach czujnik, wykrywający każdy wstrząs. Naukowcy opracowali prosty "słownik" (trzy-cztery komendy), dzięki któremu można będzie wyłączać telefon dyskretnym poklepaniem, a jednocześnie nie wyłączy go przypadkowy wstrząs. Gdy w roku 2007 Nokia eksperymentowała z podobnym sposobem sterowania regulacją głośności, okazało się, że przypadkowe wstrząsy uniemożliwiły jego praktyczne stosowanie. Teraz klepanie szyfrem miałoby pozwolić wyłączyć komórkę, poprosić o telefon za pięć minut czy przedłużyć drzemkę. (www.naukawpolsce.pap.pl)

Politechniki coraz popularniejsze

W roku akademickim 2009/2010 wśród kandydatów na studia wzrosła popularność kierunków technicznych. O każdy wolny indeks na studiach technicznych pierwszy raz od lat starało się tylu maturzystów, ilu w prestiżowych uniwersytetach - 3,5 kandydata na miejsce - informuje rzecznik prasowy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Bartosz Loba. Jeszcze dwa lata temu o indeksy na studia techniczne ubiegało się najwyżej dwóch kandydatów na miejsce. MNiSW podsumowało rekrutację na studia w roku akademickim 2009/2010. Jak wynika z informacji resortu, w tym roku przyjęto na studia ok. 575 tys. osób. Spośród nich na studia dzienne uczelni publicznych dostało się ponad 258 tys. osób.Trzema najbardziej popularnymi uczelniami były: Politechnika Warszawska (8 osób na miejsce), Politechnika Gdańska (niemal 7 osób na miejsce) i Uniwersytet Warszawski (ponad 6 osób na miejsce). Zaraz po nich Politechniki: Łódzka i Poznańska.Najwięcej kandydatów chciało studiować zarządzanie (35 tys. osób), pedagogikę (33 tys.) lub prawo (26 tys.).Najbardziej oblegany był za to kierunek realizacja obrazu filmowego, telewizyjnego i fotografia, na którym przypadało ponad 13 osób na miejsce. Poza tym trudno było się dostać na weterynarię, a także geodezję i kartografię - tam o jedno miejsce ubiegało się 7 osób."Mam ogromną satysfakcję, że udało się poprawić wskaźniki rekrutacyjne na studiach technicznych. To efekt szerokiej promocji studiów inżynierskich, zaangażowania politechnik w uatrakcyjnienie kształcenia oraz naszego programu tzw. kierunków zamawianych, czyli dodatkowego finansowania kierunków strategicznych dla rozwoju polskiej gospodarki" ­- mówi minister nauki i szkolnictwa wyższego, prof. Barbara Kudrycka. (www.naukawpolsce.pap.pl)